• “Wiedźmin” po trzydziestce.

    Przeczytałam ostatnio po raz kolejny Wiedźmina i uważam, że absolutnie im jestem starsza tym Wiedźmin lepszy. Gdy czytałam po raz pierwszy nie miałam takiej satysfakcji jak teraz. Polecam Wiedźmina po 30-stce, wcześniej tak nie bawi.   Poniżej moje ulubione fragmenty A. Sapkowski – Ostatnie Życzenie   “Mieliśmy w tym czasie troche innych zmartwień, bo pobiliśmy się z Vizimirem z Novigardu, ale z porządnych, zrozumiałych powodów, poszło nam o przesuwanie słupów granicznych, a nie tam o jakieś córki czy koligacje”. “Nic wielkiego, umiem wyczarować żarcie, picie, odzienie, czystą pościel, gorącą wodę, mydło. Byle baba to potrafi i bez czarów. Otwieram i zamykam okna i drzwi. Zapalam ogień. Nic wielkiego”. “- W…

  • Fragment mojej ulubionej ksiązki

      “Tamtej zimy, kiedy zaczęłam wyszywać potwory, znajomy powiedział mi o książce. O księdze właściwie. Nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Nazywa się Kunstformen der Natur, narysował ją Austriak Ernst Heackel. Klęczałam nad nią na dywanie i oglądałam godzinami. Wijące się meduzy z czerwonymi językami, koralowce w gwiezdnych układach, konstelacje nerwów i gron, wodne ślimaki z gałęziami skrzeli, okrzemki z salami tronowymi na centrycznie wyrzeźbionych grzbietach, falujące morszczyny, królestwo podwodnych jaskiń, koronkowe gąbki w bukietach, wąsonogi jak zmurszali średniowieczni rycerze, promienice świecące bielą na czarnym tle jak kościane zamki mieszkańców Saturna. A wszystko to nieludzkie, pochodzące ze świata przyrody, w którym nie ma słów, nie ma zasad, nie ma dobre…